› Aktualności
09:27 / 17.03.2019

Burmistrz: Zapytano mnie czy chcę startować do Europarlamentu z listy PiS-u

Burmistrz: Zapytano mnie czy chcę startować do Europarlamentu z listy PiS-u

Całkiem niedawno zastanawialiśmy się, czy burmistrz Jarocina będzie startował w majowych wyborach do Europarlamentu. Spytaliśmy wtedy Adama Pawlickiego, jakie ma plany? - A czemu nie? Czas pokaże. Wszystko jest możliwe. Zobaczymy, jakie będą propozycje - oświadczył. Teraz okazuje się, że burmistrz dostał już propozycję. Jaką i czy z niej skorzysta?
 

Ostatnie wybory do Europarlamentu odbyły się w 2014 roku. Wówczas do urn poszło 11.539 mieszkańców powiatu jarocińskiego - na 56.891 uprawnionych do głosowania. Frekwencja wyniosła zatem 20,28% - w województwie wielkopolskim była tylko nieco wyższa - 22,42%.
 

Wybranymi wówczas posłami do Europarlamentu z okręgu wyborczego nr 7 w Poznaniu, do którego należy powiat jarociński, są: z Platformy Obywatelskiej - Adam Szejnfeld (wybrany 69.852 głosami), Agnieszka Kozłowska-Rajewicz (wybrana 66.419 głosami), z Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Unii Pracy - Krystyna Łybacka (wybrana 42.441 głosami), z Polskiego Stronnictwa Ludowego - Andrzej Grzyb (wybrany 26.805 głosami) i z Prawa i Sprawiedliwości - Ryszard Czarnecki (wybrany 84.228 głosami).
 

Adam Pawlicki nigdy nie ukrywał, że znacznie bliżej mu do prawicy niż lewicy. Swoją polityczną karierę rozpoczął jako członek Stowarzyszenia Konserwatywno-Ludowego. Potem założył swoje stowarzyszenie - Ziemia Jarocińska i wyraźnie skupił się na budowaniu potencjału osobowego, a z drugiej - na korzystaniu z niego.
 

Podkreślał wręcz, że „tu na dole” liczą się ludzie, nazwiska, a nie to, gdzie, kto należy. - Dla mnie to nie jest żadna wartość dodana - twierdził w rozmowie z „Gazetą” w czerwcu ubiegłego roku. - Moim zdaniem samorząd powinien być odpolityczniony. Ale tak nie jest i często nie patrzy się na to, ile i co ktoś robi, tylko na to, z jakiej partii jest - zaznaczył.
 

[o wyborach rad sołeckich i zarządów osiedli - przeczytasz TUTAJ]

 

Może dlatego Pawlicki coraz częściej widziany był w towarzystwie Jarosława Gowina, który gościł też kilka razy w Jarocinie. Niedługo trzeba było czekać, żeby okazało się, że jest członkiem partii wicepremiera - Porozumienie.
 

Jak to się ma do wcześniejszych deklaracji Pawlickiego o apolityczności samorządu? - To jest ugrupowanie, które najbardziej mi odpowiada, jest najbliżej moich poglądów politycznych. (…) Myślę, że to, że jestem w Porozumieniu pomaga, otwiera nam drzwi. Gdyby było inaczej, to dla dobra gminy powinienem być bezpartyjny. Natomiast w tej sytuacji jest lepiej dla gminy również, że jestem w Zjednoczonej Prawicy - twierdził w wywiadzie dla „Gazety” burmistrz Jarocina.
 

Jakiś czas później okazało się, że Pawlicki został pełnomocnikiem tej partii w okręgu kalisko-leszczyńskim [szczegóły TUTAJ]. - Myślę, że dobry klimat do pozyskiwania dodatkowych środków dla Jarocina jest jak najbardziej potrzebny. Mam swój udział w Zjednoczonej Prawicy (koalicja rządząca w kraju - przyp. red.) i te relacje na szczeblu państwowym są jak najbardziej przyjazne - podkreślał włodarz gminy.
 

[o wicepremierze, który przyjechał an kawę do Jarocina - czytaj TUTAJ]

 

Wszystko to spowodowało, że coraz częściej mówi się o tym, że te działania nie są przypadkowe i że Adamowi Pawlickiemu nie wystarcza już dzierżenie sterów gminy Jarocin i chce zostać posłem. A, że mamy rok wyborczy - w maju odbędą się wybory do euro parlamentu, a jesienią do naszego sejmu i senatu, to zapytaliśmy burmistrza, czy zamierza ubiegać się o mandat posła lub senatora.
 

 

- Pierwsze są wybory do Parlamentu Europejskiego - zaznaczył Pawlicki. Czy to znaczy, że szef gminy chce zostać europarlamentarzystą? - A czemu nie? Czas pokaże. Wszystko jest możliwe. Zobaczymy, jakie będą propozycje - oświadczył Pawlicki.
 

 

Rzecznik prasowy partii Jarosława Gowina poinformował nas, że kandydaci Porozumienia do Parlamentu Europejskiego startują z list Prawa i Sprawiedliwości. - Zgodnie z naszymi ustaleniami do wiadomości publicznej podajemy tylko „jedynki” i „dwójki” na listach. O pozostałych miejscach nie informujemy - stwierdził Kamil Bortniczuk, odpowiedzialny za kontakty z mediami.
 

Kilka dni po tej wypowiedzi Adam Pawlicki poinformował nas, że dostał propozycję startu w wyborach do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się 26 maja.

 

- Dzwonił do mnie sekretarz generalny Porozumienia - Stanisław Derechajło z pytaniem czy chcę startować do Parlamentu Europejskiego z list PiS-u. Odmówiłem - zakomunikował burmistrz. I zaznaczył: - Informacja jest oficjalna i ostateczna.

 

 

 

 

Szanowni Internauci. Komentujcie, dyskutujcie, przedstawiajcie swoje argumenty, wymieniajcie poglądy - po to jest nasze forum i możliwość dodawania komentarzy. Prosimy jednak o merytoryczną dyskusję, o rezygnację z wzajemnego obrażania, pomawiania itp. Szanujmy się. Również w sieci.  

Redakcja

Czy Twoim zdaniem Adam Pawlicki byłby dobrym europarlamentarzystą?

ankieta dodana 18.03.2019, ilość wszystkich głosów: 520
Tak
26%
Nie
71%
Trudno powiedzieć
4%
0
3
oceń tekst 3 głosów 0%