› aktualności
09:01 / 21.08.2013

Fikcyjna adopcja i uchybienia w warunkach bytowania zwierząt

Fikcyjna adopcja i uchybienia w warunkach bytowania zwierząt
Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła radlińskie schronisko dla zwierząt i znalazła nieprawidłowości.

R E K L A M A

Schronisko w Radlinie NIK badał przez kilka tygodni w listopadzie i grudniu. Teraz ujawnił wyniki kontroli. Zastrzeżeń nie miał jedynie do sposobu wykorzystania środków finansowych pochodzących z budżetów gmin. - Przy okazji tej kontroli byli powołani specjaliści, którzy oceniali warunki, jakie zostały stworzone zwierzętom w schronisku. Oni orzekli, że to jest przekroczenie wszelkich norm weterynaryjnych, nie mówiąc już o normach etycznych - informuje Renata Dudek, rzeczniczka prasowa poznańskiego NIK-u. - To kompletny absurd, jeśli Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w taki sposób traktuje zwierzęta - dodaje.

Zofia Urbaniak, prezeska jarocińskiego TOZ-u zapewnia, że schronisko jest bardzo dobre, a ona sama - spokojna. - To (kontrola NIK-u - przyp. red.) było nasłane przez panią Sroczyńską (szefową stowarzyszenia „Emir”, które od kilku lat jest skonfliktowane z radlińskim schroniskiem - przyp. red.). Jeżeli już przyjdzie taka kontrola, to muszą coś znaleźć - utrzymuje. Winę za uchybienia zrzuca na osoby zatrudnione w schronisku w latach 2011-2012 (ten okres był kontrolowany). - Powiem panu tak szczerze, że wstydzę się za pracowników. To znaczy wstydziłam się za pracowników - mówi. - Jak jest pan Troiński (obecny kierownik schroniska - przyp. red.) w tej chwili, to jestem naprawdę zadowolona jak na razie. (...) Dopiero on wziął na siebie całe to nieszczęście, które Agnieszka (poprzednia kierowniczka - przyp. red.) zawaliła - ocenia nowego szefa placówki dla zwierząt.

Jakie uchybienia znalazł NIK? Co na to szefowa TOZ-u Zofia Urbaniak? Czytaj w najbliższym numerze „Gazety Jarocińskiej”.

(kg)

R E K L A M A
0
0
oceń tekst 0 głosów 0%
R E K L A M A