› Aktualności
05:32 / 13.10.2018

Jednego dnia widzą tylu umierających, ilu niejeden człowiek nie widzi przez całe życie

Jednego dnia widzą tylu umierających, ilu niejeden człowiek nie widzi przez całe życie

Jarocin. Ratownicy medyczni. Zespoły Ratownictwa Medycznego



Nieustanie ścigają się z czasem. Zawsze są na „stand by’u”. Uratowali tysiące ludzi. Widzieli wielu umierających, którym nie mogli już pomóc. Praca, którą codziennie wykonują jest wyjątkowa, bo ratują ludzkie życie i zdrowie. Ratownicy medyczni, bo to o nich mowa. 13 października obchodzony jest Dzień Ratownictwa Medycznego.

R E K L A M A

W jarocińskim szpitalu pracuje 26 ratowników medycznych. Są dwa Zespoły Ratownictwa Medycznego, które spieszą codziennie na ratunek. Nie sposób wyliczyć wszystkich przypadków, do których wyjeżdża pogotowie ratunkowe. ZRM ratują osoby poszkodowane w wypadkach komunikacyjnych, pacjentów z udarami, zatrzymaniem krążenia, zawałem mięśnia sercowego.

Nie brakuje też nieuzasadnionych wezwań [ZOBACZ TUTAJ]

Jarocińskie Zespoły Ratownictwa Medycznego miesięcznie interweniują ponad 300 razy. W tym roku wyjeżdżały już prawie 3.300 razy.

W ubiegłym roku na ratunek jechali aż 3.938 razy. [ZOBACZ TUTAJ]


Naziemne karetki pogotowia wspomagają ratownicy z nieba. Na teren powiatu jarocińskiego najczęściej przylatuje Ratownik 21. Baza Śmigłowcowej Służby Ratownictwa Medycznego (HEMS) działa w Michałkowie od listopada 2016 roku [ZOBACZ TUTAJ]

Załoga składa się z trzech osób: ratownika medycznego, pilota i lekarza. Śmigłowce HEMS odbywają dwa rodzaje lotów: ratunkowe, których jest zdecydowanie więcej oraz transportowe - przewożą pacjentów do szpitali o wyższym stopniu referencyjności.

Każdy wylot jest oddzielną historią. Każdy jest inny i nigdy nie wiedzą do końca, co ich czeka.

- Życie człowieka potrafi tak zaskoczyć… opowiadał w wywiadzie dla „Gazety Jarocińskiej” Tomasz Golczyk, ratownik medyczny i kierownik bazy LPR w Michałkowie. - Czasami sobie uświadamiamy, że w ciągu jednego lotnego dnia widzimy tylu ludzi umierających, ilu niejeden człowiek nie widzi przez całe życie i z tym też trzeba sobie umieć radzić. Przy pacjentach emocje zostawiamy na później. Jest zadanie do wykonania i trzeba je wykonać, jak najlepiej i jak najszybciej - dodaje ratownik.

 

Ostatnia wspólna akcja załogi HEMS i ratowników z karetki miała miejsce w środę. Wspólnie ratowali ofiarę wypadku w lesie [ZOBACZ TUTAJ].

Wszystkim ratownikom medycznym życzymy zdrowia, spokojnych dyżurów, wyrozumiałych pacjentów i  godnego wynagrodzenia.

 

 

 

 

 

 

R E K L A M A
5
0
oceń tekst 5 głosów 100%
R E K L A M A