› Aktualności
08:00 / 24.11.2019

Każdego roku wymazujemy z mapy średniej wielkości miasto. Dlaczego? Co się dzieje?

Każdego roku wymazujemy z mapy średniej wielkości miasto. Dlaczego? Co się dzieje?

fot. pixabay

Przez całe lata nikt o tym nie mówił, aż doszło do tego, że Polacy obudzili się w najbardziej zanieczyszczonym kraju Europy.

 

Mówi się, że jesteśmy tym, co jemy. Czy również tym, czym oddychamy?

 

- Nasze zdrowie jest takie, jak nasza woda, jedzenie i powietrze. Powinniśmy w równym stopniu dbać o jakość żywności i płynów, które spożywamy, jak i powietrza, którym oddychamy. Każdy z nas może sięgać po czystą wodę lub kolorowy gazowany napój albo mniej czy bardziej przetworzone produkty. To kwestia indywidualnego wyboru - mówi prof. Tadeusz Zielonka, internista i pulmonolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego

 

A co z powietrzem?

 

- Tu nie mamy wielkiego wyboru. Możemy tylko zmieniać miejsce pobytu, co nie jest proste. Problem zanieczyszczenia powietrza istnieje w każdym kraju. Jest jednak coś, co nas wyróżnia: zdecydowana większość Polaków jest narażona na przekroczenia norm zanieczyszczeń, podczas gdy w innych krajach dotyczy to tylko pewnych obszarów.

 

 

Co w takim razie możemy zrobić?

 

- Podejmować działania, które będą stopniowo poprawiać sytuację. Kraków jest synonimem brudnego miasta, tymczasem wysokość średnich zanieczyszczeń w tym mieście spada, bo systematyczne korzystne działania przynoszą efekty. Z kolei we Wrocławiu dane te są z roku na rok są gorsze z powodu braku takich działań.

 

 

Od czego zależy sukces?

 

- Od koordynacji wszelkich działań, każdy z nas ma tu coś do zrobienia. Od wprowadzania proekologicznej wiedzy i zachowań w przedszkolach i szkołach, po proekologiczne działania w przemyśle, biznesie i mediach, aż po decyzje decydentów na poziomie samorządowym i krajowym. Istotną rolę odgrywają też elity medyczne, które powinny stale informować o szkodliwościach zdrowotnych oddychania zanieczyszczonym powietrzem. Przez całe lata nikt o tym nie mówił, aż doszło do tego, że Polacy obudzili się w najbardziej zanieczyszczonym kraju Europy. W celu zaradzenia tej sytuacji powstaje Koalicja Lekarzy i Naukowców na Rzecz Czystego Powietrza.

 

Na co konkretnie wpływają zanieczyszczenia powietrza?

 

- Na oczy, skórę, drogi oddechowe, płuca, serce, układy endokrynny i nerwowy. Oddziałują też na płodność kobiet i mężczyzn: obniżają jakość plemników i zaburzają cykl miesiączkowy, co utrudnia zajście w ciążę.

 

 

Kto jest najbardziej narażony na skutki tych zanieczyszczeń?

 

- Pierwsza grupa to dzieci. Szkodliwe substancje zawarte w powietrzu powodują niską masę urodzeniową i wcześniactwo, co pogarsza stan ich zdrowia nie tylko w dzieciństwie, ale i dorosłym życiu. Dzieci w wieku rozwojowym, które wdychają najwięcej osadzających się przy powierzchni ziemi pyłów zawieszonych oraz substancji wydobywających się z rur wydechowych samochodów, które często są na ich wysokości. Trzecia kategoria to osoby starsze lub schorowane. Wysoki poziom zanieczyszczeń, który dla młodych, zdrowych ludzi jest uciążliwy, dla osób w podeszłym wieku może być zabójczy. Najwięcej zgonów powodują zaburzenia układu krążenia - zawały serca udary mózgu i zatorowość płucna.

 

 

Jak dużo ludzi umiera na skutek zanieczyszczeń powietrza?

 

- Dane WHO są zastraszające: co roku na świecie umiera z tego powodu 7 milionów ludzi. Połowa z nich ginie z powodu zanieczyszczeń powietrza atmosferycznego, a druga - z powodu zanieczyszczeń wewnątrz domów (otwarte paleniska).

 

W Europie mamy 430 tys. zgonów rocznie, w Polsce - 48 tys. Oznacza to, że każdego roku wymazujemy z mapy średniej wielkości miasto.

 

W praktyce wygląda to tak, że kończąc sezon grzewczy i ekspozycję na pyły zawieszone, otwieramy ulubiony przez większość Polaków czas weekendowego grillowania i wraz z dymem wdychamy m.in. rakotwórcze węglowodory aromatyczne, również szczególnie niebezpieczne dla dzieci (dym z grilla jest często na ich wysokości).

 

 

Niektórzy ludzie, w tym lekarze, twierdzą, że z tymi zanieczyszczeniami to jednak przesada…

 

- Wynika to z braku wiedzy. W latach 50. XX w. lekarze rekomendowali palenie papierosów i sami palili, bo nie wierzyli w ich szkodliwość. Dzisiaj już wierzą, nawet jeśli palą.

 

 

ZOBACZ TEŻ - LUDZIE PRZEZ TO UMIERAJĄ

 

 

Szanowni Internauci. Komentujcie, dyskutujcie, przedstawiajcie swoje argumenty, wymieniajcie poglądy - po to jest nasze forum i możliwość dodawania komentarzy. Prosimy jednak o merytoryczną dyskusję, o rezygnację z wzajemnego obrażania, pomawiania itp. Szanujmy się.

0
0
oceń tekst 0 głosów 0%