› aktualności
00:48 / 09.07.2013

Kurator w Jarocie

Kurator w Jarocie
Podczas kolejnej odsłony walnego zebrania Jaroty ponownie nie zdołano wybrać nowego prezesa. Niejednogłośnie przyjęty został wniosek o wystąpienie do starosty (organ nadzorujący pracę stowarzyszeń) o wyznaczenie kuratora, który zajmie się bieżącą działalnością klubu.

- Tak jak mówiłem ostatnio było dwóch kandydatów, z którymi negocjowaliśmy. Pierwszym był Maciej Dolata (były trener Jaroty, członek zarządu, dyrektor sportowy klubu- przyp, red), ale nie zgodził się. Drugim był Maciej Szymański, rekomendowany przez firmę „Biernacki”. Prowadziliśmy z nim rozmowy. Przedstawił swój program. Zabrał wszystkie dokumenty, żeby się z nimi dogłębnie zapoznać. Dał nam czas do poniedziałku, do godziny 14.00. Dziś zadzwonił do Jacka Dutkiewicza (skarbnika Jaroty – przyp. red) i powiedział, że rezygnuje z kandydowania. Podał trzy powody tej decyzji. Nie miał pisemnej deklaracji od burmistrza na dalsze finansowanie klubu. Nie miał także deklaracji od firmy „Biernacki” oraz, że nie wszystkie umowy sponsorskie są precyzyjne, gdyż mogą się oni wycofać w każdej chwili – tłumaczył Jan Raczkiewicz, ustępujący prezes Jaroty.

Przez chwilę wydawało się że kandydować zgodzi się Adam Martuzalski, brat burmistrza. - Nie ukrywam że jestem zaskoczony – powiedział, kiedy zgłoszono jego osobę. Po pięciominutowej przerwie Martuzalski nie wyraził jednak zgody.

- Zgodnie z ustawą o stowarzyszeniach, jeżeli w ciągu miesiąca nie uda się powołać nowych władz, trzeba to zgłosić do organu nadzorującego, który ma obowiązek ustanowić kuratora. Kadencja ustępującego zarządu zakończyła się 16 czerwca, kiedy zarząd po otrzymaniu absolutorium, zrezygnował – mówił Henryk Kowalski – sekretarz klubu.

Po raz kolejny nie mamy kandydata. Niekoniecznie musimy czekać do 16 lipca, Możemy już dziś podjąć uchwałę o wyznaczeniu kuratora. Mamy możliwość kogoś zaproponować, dlatego chcielibyśmy wskazać Macieja Dolatę. Oczywiście ostateczną decyzję podejmie sąd, ale może się kierować naszymi wskazówkami – powiedział Raczkiewicz.

Jest też jeszcze ostateczny wariant. Wycofanie drużyny i likwidacja klubu. Rozwiązanie z kuratorem to najlepsza aktualnie opcja, bo będzie miał jeszcze, zgodnie z prawem pół roku, żeby przyjrzeć się sytuacji. Myślę, że władze miasta i potencjalni sponsorzy zobaczą, że to nie jest sielanka – dodał Raczkiewicz.

R E K L A M A
R E K L A M A
0
0
oceń tekst 0 głosów 0%
R E K L A M A