› Plotkowo
16:50 / 08.11.2018

Nowego wiceburmistrza nie "polubiła" ważna osoba w mieście. O kogo chodzi?

Nowego wiceburmistrza nie

fot. Profil społecznościowy Bartosza Walczaka

Bartosz Walczak, w poprzedniej kadencji starosta jarociński, a wcześniej m.in. dyrektor biura stowarzyszenia Ziemia Jarocińska, pracownik spółki szpitalnej, a ostatnio prezes PR.Motion - został w tym tygodniu oficjalnie I zastępcą burmistrza Jarocina [ZOBACZ TUTAJ]

 

R E K L A M A

 

Oficjalnie, bowiem już wcześniej typowano, że były szef powiatu i jeden z najbliższych współpracowników Adama Pawlickiego - może trafić do magistratu. Pytanie otwartym pozostawało - jakie stanowisko obejmie. Wielu obstawiało, że może być to sekretarz gminy, którego burmistrz nieudanie poszukuje od kilku miesięcy [ZOBACZ TUTAJ]. Tu jednak są pewne wymogi ustawowe dotyczące między innymi stażu pracy w administracji.

 

Walczak już jako starosta był bardzo aktywny w mediach społecznościowych. Wspomnieć trzeba choćby słynną akcję z kanapą w gabinecie szefa powiatu czy jednoosobowy happening pod urzędem. Po odwołaniu wpisów było mniej, ale nowy wiceburmistrz dbał by followersi o nim nie zapomnieli. Często pojawiały się okolicznościowe wrzutki, które zwykle zbierały sporo reakcji w postaci lajków. Tak było też we wtorek rano.

 

Pierwszego dnia w nowej funkcji świeżo upieczony I wiceburmistrz zamieścił zdjęcie (niektórzy twierdzą, że historyczne) ze wspólnej sesji z burmistrzem Adamem Pawlickim, którą realizowano na rynku w Jarocinie.

„Dzisiejszy dzień jest dla mnie wyjątkowy i bardzo ważny... Decyzją Burmistrza Adama Pawlickiego zostałem powołany na pierwszego zastępcę burmistrza Jarocina. To bardzo duży zaszczyt oraz wyzwanie, które będę starał się wykonać na 200%. Dziękuję za wszystkie wyrazy wsparcia i siłę, jaką mi dajecie - napisał zastępca szefa gminy.

 

Na przestrzeni kilku dni wpis zyskał kilkaset reakcji od użytkowników portalu społecznościowego (tzw. lajki, superki). Wśród nich są nie tylko mieszkańcy, ale też radni miejscy, urzędnicy, sołtysi, osoby pełniące ważne funkcje publiczne, szefowie gminnych instytucji czy prezesi miejskich spółek. Wielu z nich - jak choćby szefowie firm komunalnych - będzie teraz bezpośrednio podlegać Walczakowi.

 

Obserwatorzy samorządowego życia od razu zauważyli, że brakuje nie tylko „superka” ale chociażby lajka od innej ważnej osoby w naszym magistracie. Mowa o wieloletnim wiceburmistrzu Robercie Kaźmierczaku, a konkretnie II zastępcy Adama Pawlickiego.

 

Przypadek? Przeoczenie? - Nie sądzę. Od dawna wiadomo, że Robert nie pała olbrzymią sympatią do Bartka i chyba vice versa - mówi osoba, która osobiście zna obu urzędników. - Przypomnę tylko, że jak Walczak robił swoją sztandarową imprezę disco polo w Jarocinie, Robert - osoba odpowiedzialna za kulturę - wyjechał z miasta i zadbał, by jego nieobecność została dostrzeżona, między innymi na facebooku, gdzie jest bardzo aktywny.

 

Jak będzie wyglądała współpraca między obydwoma wiceburmistrzami? O tym przekonamy się już zapewne niebawem. W sumie Kaźmierczak ma jeszcze szansę, żeby chociaż dać łapkę w górę... 

 

ZOBACZ TEŻ Po co burmistrz Jarocina pojechał do ministerstwa energii? Sprawa ma związek ze spółką - TUTAJ

R E K L A M A
1
1
oceń tekst 2 głosów 50%
R E K L A M A