› Aktualności
06:00 / 06.09.2018

Radni nie przychodzą na sesje. Dlaczego?

Radni nie przychodzą na sesje. Dlaczego?

fot. Anna Kopras-Fijołek

Dlaczego radnych powiatowych nie ma na sesjach rady gminy w Nowym Mieście? - pytali wielokrotnie na posiedzeniach tutejsi radni.

R E K L A M A


Co ma do powiedzenia Marian Walkiewicz? - Jeżeli mam jechać na sesję i tylko być słuchaczem albo odpowiadać na pytania, nie wiem, co wójt, radni zamierzają zrobić wspólnie z powiatem, to jak ja mogę decydować, co można zrobić? Ja bym musiał jechać na robocze spotkania, na zaproszenie na komisje, gdzie się omawia pewne sprawy konkretnie - mówi radny. - Na sesjach to już jest wszystko uzgodnione - albo się podniesie ręce "za" i koniec. Na komisjach zapadają decyzje, co się robi w gminie, na co pieniądze idą. Ja nie jestem zapraszany na komisje. Nie wiem, kto tu zawinił. Na sesje nie jeździ, bo - jak tłumaczy - ma jeszcze różne inne obowiązki - komisje, sesje w powiecie, prowadzi gospodarstwo, jest też delegatem do Wielkopolskiej Izby Rolniczej. Zapewnia, że spotyka się z radnymi gminnymi. - Mogą też coś przekazać, a jak nic nie mówią, nie wiem, co tam uchwalili - dodaje.

Zdzisław Jędrzak przyznaje, że kiedyś bardzo pilnie uczestniczył w posiedzeniach. - Ale z tego nic nie wynikało - zapewnia. - Nie było współpracy, tylko rozliczenia. Radni sami od siebie bardzo mało wymagali. Stwierdziłem, że lepiej skupić się na konkretnych zadaniach, a nie na jałowych dyskusjach.

Jedynym radnym powiatowym, który bierze udział w większości sesji w Nowym Mieście, jest Stefan Kominek. - Czuję się odpowiedzialny. Mieszkańcy powierzyli mi pewne obowiązki. Staram się je realizować jak najlepiej, jak tylko mi na to wystarcza zdrowia. Ja to lubię - przyznaje. - Trudno potem mieć głos, jak się nie jest na sesji i zna tylko ze słyszenia, co się dzieje. To już nigdy nie jest to, co na żywo - uważa Stefan Kominek.

R E K L A M A
2
0
oceń tekst 2 głosów 100%
R E K L A M A