› Społeczeństwo
15:29 / 01.02.2016

Jechał na święta. Zostawił wszystko w pociągu. Tymczasem po miesiącu…

Jechał na święta. Zostawił wszystko w pociągu. Tymczasem po miesiącu…

fot. Bartek Nawrocki

Pamiętacie jeszcze tę historię? Wydarzyła się w Wigilię ostatniego Bożego Narodzenia. Wówczas za pośrednictwem naszego profilu na Facebooku otrzymaliśmy krótką informację i prośbę.  

R E K L A M Awspieram jarocinskie MRT1

„W pociągu relacji Poznań-Krotoszyn, pozostawiono rzeczy osobiste w niebieskim futerale z konkretnym logo. Wysiadający opuścił pociąg na stacji Środa Wlkp. Kontaktowano się ze stacją Krotoszyn, gdzie pociąg kończy bieg - niestety już nie było pozostawionych rzeczy. Uczciwego znalazcę proszę o kontakt - apelowała za naszym pośrednictwem pani Anna.

Nasi czytelnicy zareagowali natychmiast. Informację udostępniono blisko 100 razy. A sama notatka doczekała się ponad 8 tysięcy odsłon. Jedni internauci współczuli, inni przestrzegali.

- Mnie też zdarzyło zostawić kiedyś w autobusie reklamówkę z zakupami m.in nowe spodnie i buty, a za parę dni na drzewie wisiała kartka, że znaleziono! I co? Tyle, że to nie były już te buty – pisała Euforia.

Zdarzenie skłoniło też do wspominek pana Krzysztofa, który opisał sytuację, jaka przydarzyła mu się przed laty w Jarocinie. [ZOBACZ TUTAJ]

Jak się okazało nasz apel i zaangażowanie internautów nie poszły na marne. Choć trzeba było poczekać. - Witam serdecznie, chciałam bardzo podziękować za udostepnienie artykułu i pomoc w znalezieniu rzeczy - napisała do nas pani Anna. - Uczciwy znalazca, pan Rafał skontaktował się ze mną i dziś odebrałam rzeczy. Dziękuję za pomoc!

I my dziękujemy wszystkim internautom i osobom zaangażowanym w bezinteresowną pomoc. Pamiętajcie jeśli jest taka potrzeba, zawsze możecie DAĆ ZNAĆ.

5
0
oceń tekst 5 głosów 100%
R E K L A M AGAZETA online 03 MOBI TEKST