› Sport i rekreacja
20:04 / 11.11.2020

Potknięcie Jaroty II, przebudzenie Jaraczewa

Potknięcie Jaroty II, przebudzenie Jaraczewa

fot. Paweł Witwicki

W Święto Niepodległości rozgrywały swoje mecze drużyny biorące udział w rozgrywkach Red Box Klasy Okręgowej. Tylko niektóre zespoły z terenu Ziemi Jarocińskiej mogą być zadowolone z osiągniętych wyników. Zwycięstwa odniosły GKS-y z Żerkowa i Jaraczewa oraz LZS Cielcza. Przegrały swoje mecze Jarota II Witaszyce, Grom Golina i Phytopharm Klęka

R E K L A M A25% dziecimocy MSRT1

 

Phytopharm Klęka - GKS Jaraczewo 0:2

Derbowy pojedynek w Klęce został rozstrzygnięty praktycznie w ciągu dwudziestu minut. GKS objął prowadzenie w 11. minucie, po celnym strzale głową Rusłana Demydenki. Po kolejnych jedenastu minutach prowadzenie gości podwyższył Sebasian Wach. Phytopharm nie wykorzystał swoich okazji do zdobycia goli (sytuacje sam na sam z bramkarzem GKS-u Eryka Kowalskiego i Mateusza Nowaka). Po zmianie stron to podopieczni Kamila Stefaniaka byli bliżsi podwyższenia prowadzenia. Strzał Dariusza Małeckiego z rzutu wolnego bramkarz Phytopharmu Marcin Lewandowski sparował na słupek, a Przemysław Rzepka i Dawid Czabański w dobrych sytuacjach nie trafili w bramkę bądź w piłkę. W Klęce GKS w końcu przerwał serię pięciu porażek z rzędu. 

LZS Cielcza - Sparta Miejska Górka 1:0

Podopieczni Aleksandra Matuszewskiego odnieśli minimalne zwycięstwo, choć powinni wygrać znacznie wyżej, a mogli też stracić dwa punkty. Zwycięskiego gola już w 7. minucie zdobył Tomasz Mikołajczak, wykorzystując podanie Macieja Stamierowskiego. Potem piłkarze z Cielczy nie potrafili, mimo wielu okazji, podwyższyć prowadzenia. W końcówce spotkania mogło to się zemścić. Po faulu w polu karnym w 88. minucie Sparta mogła doprowadzić do wyrównania. Na szczęście Robert Sobczak w pięknym stylu obronił strzał z "jedenastki". 

GKS Żerków - Strażak Licheń Stary 1:0

Zwycięstwo zespołowi z Żerkowa zapewnił w 67. minucie Bartosz Kujawa, który w kolejnym już meczu popisał się celnym strzałem z dystansu. Zawodnicy GKS-u długo nie potrafili w tym meczu rozmontować grającej niskim pressingiem drużyny z Lichenia. Zwycięstwo uratował gospodarzom bramkarz Damian Wieliński, który po strzale jednego z piłkarzy Strażaka z rzutu wolnego, piekną interwencją wybił piłkę zmierzającą w "okienko" . 

LKS II Gołuchów - Jarota II Witaszyce 2:1

LKS skorzystał z możliwości wystawienia w tym meczu graczy pierwszego zespołu, który nie grał w IV lidze. Na boisku pojawili się zatem gracze znani również w Jarocinie, np. Paweł Majusiak, Dawid Guźniczak, czy Patryk Kieliba, a także wychowanek Gromu Golina Jakub Szymkowiak, zaś w bramce gołuchowskiego zespół stanął obecny trener GKS-u Żerków Tomasz Szymkowiak. Z kolei Mirosław Czajka nie mógł tym razem skorzystać z graczy, którzy pojechali z pierwszym zespołem na mecz III ligi do Polic. Mimo to prowadzenie rezerwom Jaroty zapewnił w 22. minucie prezes klubu Krzysztof Matuszak, który wykorzystał rzut karny, podyktowany za zagranie ręką w polu karnym przez Pawła Majusiaka. W 30. minucie kapitalnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Konrad Chojnacki i doprowadził do wyrównania. W 42. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Alan Janowski sfaulował w polu karnym Jakuba Szymkowiaka i Dominik Marcinkowski strzałem z rzutu karnego zdobył drugiego gola dla Gołuchowian. W 52. minucie znów Alan Janowski faulował w polu karnym, tym razem Marcinkowskiego. Jednak debiutujący w klasie okręgowej bramkarz Jakub Szymański obronił strzał doświadczonego Piotra Kapałki. Do remisu mógł jeszcze doprowadzić Matuszak, ale po jego strzale z rzutu wolnego piłka odbiła się tylko od poprzeczki. Mimo porażki Jarota II Witaszyce pozostaje liderem rozgrywek w grupie VI. 

Grom Golina - CKS Zbiersk 0:2

Grom przegrał ważny mecz. Już w 8. minuicie goście ze Zbierska objęli prowadzenie. Podopieczni Sebastiana Waszkiewicza mieli jednak dużo czasu na zmianę wyniku. Starali się o to m. in. Miłosz Wachowiak czy Cezary Janicki. Pecha miał Marcin Szymkowiak. Raz po jego strzale piłkę sprzed linii bramkowej zdołał wybić obrońca, a innym razem trafił wprost w bramkarza. Zmarnowane sytuacje zemściły się i to CKS zdobył drugiego gola. 

0
0
oceń tekst 0 głosów 0%
R E K L A M AGAZETA online 03 MOBI TEKST