› Aktualności
11:53 / 01.02.2017

W Niedźwiadach zamiast fermy norek będzie ferma drobiu?

W Niedźwiadach zamiast fermy norek będzie ferma drobiu?

fot. buhanovskiy - fotolia.com

Jaraczewo. - Mam nadzieję, że tym razem ludzie nie będą już protestować - mówi wprost Konrad Piwoński. Inwestor wycofał się z budowy fermy norek w Niedźwiadach, zamiast niej planuje postawić fermę drobiu.

R E K L A M ADeka MSRT 06 2020

O zawirowaniach wokół inwestycji w jednej z jaraczewskich wiosek pisaliśmy na łamach "Gazety Jarocińskiej" wielokrotnie. Setki mieszkańców gminy protestowały przeciwko budowie obawiając się m.in. fetoru, jaki kojarzony jest z tego typu fermami. Ostatecznie, pod naciskiem lokalnej społeczności, Konrad Piwoński postanowił wycofać się z norek. Zapowiedział jednak, że nie rezygnuje z inwestycji całkowicie i zastanowi się nad inną produkcją na swojej ziemi w Niedźwiadach.

Jak się dowiedzieliśmy, w gminie złożono dokumenty związane z budową fermy drobiu wraz z niezbędną infrastrukturą. - Chodzi o kurniki na brojlery - precyzuje wiceburmistrz Jaraczewa, Stanisław Andrzejczak. Obecnie, jak informuje, badane jest oddziaływanie na środowisko, swoje opinie musi wydać m.in. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Poznaniu oraz Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Jarocinie.

- Droga jest jeszcze długa - przyznaje sam Konrad Piwoński. Czy w przypadku tej inwestycji obawia się reakcji społeczeństwa?

- Trudno powiedzieć. Na razie cały czas czekamy, mam jednak nadzieję, że ludzie nie będą się tym razem sprzeciwiać, że dotrzymają słowa, jakie dali na spotkaniu, które odbyło się jeszcze w sprawie norek - opowiada.

Jak przypomina, wprost pytał wówczas, czy obawiają się tylko norek, czy inwestycji generalnie. - Padła odpowiedź, że norek. Trzymam więc za słowo, jeśli chodzi o przyszłość budowy fermy drobiu - przyznaje.

Co z kolei o nowej inwestycji mówią mieszkańcy? Jak opowiada nam jedna z kobiet, informacja o zmianie planów poniekąd uspokoiła ludzi, jednak pewna nieufność jest cały czas wyczuwalna. - Mieszkańcy boją się po prostu, że to przykrywka, że najpierw będą kury, a ostatecznie i tak dadzą nam norki - mówi w rozmowie z "Gazetą Jarocińską". Przyznaje, że ludzie są jednak świadomi, że "coś" na tej ziemi i tak ostatecznie powstanie. - Mówią, że ma być w sumie pięć takich kurników. No cóż, drób na pewno jest o niebo lepszy niż te norki - mówi z uśmiechem na koniec.

Do 1 lutego wszyscy zainteresowani mogą zapoznać się z dokumentacją przedsięwzięcia w Niedźwiadach. Do tego też czasu można składać swoje uwagi i wnioski w urzędzie.

0
1
oceń tekst 1 głosów 0%
R E K L A M AZAMÓW DROBNE MOBI ART